Pan Jezus kieruje do nas dzisiaj przypowieść o zaproszonych na ucztę. Spójrzmy na nią jako na obraz Eucharystii. Jezus zaprasza nas nieustannie. Nie naprzykrza się, nie nalega, lecz Jego głos da się słyszeć. Nieraz może nam się wydawać, że przychodząc na Eucharystię robimy coś wielkiego, wyjątkowego. Na ucztę nie można przyjść bez odpowiedniej szaty. W tym obrazie możemy widzieć stan łaski uświęcającej. Ale także i to nie jest owocem naszego wysiłku, lecz darem Boga. Na uczcie posilamy się Chlebem niebiańskim, Ciałem Chrystusa. To niewypowiedziany dar, który staje się również naszym udziałem.