Głoszenie niepopularnych prawd zawsze było niebezpieczne. Nieliczni chcą słuchać o swoich błędach i potrzebie zmiany. Słowa Jezusa zostały dopełnione przez czyny. Zgodnie z zapowiedziami, zmartwychwstał. Po niemal czterech tygodniach Wielkiego Postu warto zastanowić się nad tym, czy moje podążanie za Jezusem zaowocowało już zmianą myślenia, próbą zmiany. Warto zaufać Panu Bogu, który na pewno nie wprowadzi nas w błąd. To, że większość idzie w innym kierunki wcale nie musi oznaczać, że ja błądzę.