Rola patrona. Cytat z Liturgii Godzin. Zagrożenia naszych czasów. Nauczanie i postawa świętych. Pytania do refleksji. Czas rozliczenia.
Rola patrona. Cytat z Liturgii Godzin. Zagrożenia naszych czasów. Nauczanie i postawa świętych. Pytania do refleksji. Czas rozliczenia.
W naszym dzisiejszym fragmencie Ewangelii znajdujemy kilka sposobów, na jakie Jezus okazuje swoją miłość względem swoich Apostołów. Apostołowie byli najbliższymi przyjaciółmi Jezusa. Powiedział im o Sobie wszystko! Chociaż ze swej strony BYLIŚMY jeszcze wrogami Boga, gdy Chrystus umarł za nas, jednając nas z Ojcem. Jezus nazywa nas „przyjaciółmi” i to jest wspaniała wiadomość. Kiedy Jezus oddaje za nas swoje życie, otrzymujemy życie wieczne. Jesteśmy zbawieni nie tylko na chwilę, ale na zawsze, na dobre! Miłość Jezusa do nas nie zależy od NICZEGO wcześniej z naszej strony. Dokładnie tak samo było z Apostołami!
Apostoł znaczy posłany. Posłanie zakłada radykalną zmianę swojego życia. Punktem wyjścia jest zanurzenie się w Bożej miłości. Apostolstwo realizuje się dopiero we wspólnocie Kościoła. Źródeł wiary należy szukać w apostolstwie. Jedynie wiara wynikająca z nauki apostołów prowadzi do celu, jakim jest zbawienie.
Raduje się serce widząc rzędy owocujących latorośli na stokach południowych. To jedna ze specjalności Ziemi Świętej i do niej odnosi się dziś Pan Jezus. Jesteśmy na ziemi świętej, na której zasadzony został Krzew winny, a my jesteśmy Jego latoroślami. Dla ludzi wierzących Jezus jest prawdziwym krzewem winnym. Ojciec Niebieski Go uprawia. Tak jak dobry ogrodnik zajmuje się swoim ogrodem, tak Bóg zajmuje się swoim ludem. Boimy się cięć, lecz zdajemy sobie sprawę z tego, że jeśli gospodarz nie zadba o sad, którego jest właścicielem, to ten będzie zapuszczony. Jakieś dzikie gałązki zaczną rosnąć i niszczyć wszystkie drzewa.
Największym przeżyciem z pielgrzymiego szlaku do Ziemi Świętej jest wizyta w Grobie Jezusa. Wchodząc do środka całujemy kamień, kamienną płytę, miejsce złożenia Ciała naszego Pana i wychodzimy radośni: Pan zmartwychwstał, widziałem to, grób jest pusty. Każdy człowiek nosi w swoim sercu pragnienie pokoju. To naturalne pragnienie dobry Bóg umieścił w sercu każdego z nas. Pokój jest dobrem, które budujemy naszymi czynami i słowem. Pan nie zostawił nas sierotami, odchodzi do Ojca, ale ciągle jest obecny w drodze ze swoim Kościołem. Mamy stawać się świadkami tej tajemniczej obecności Chrystusa w świecie.
Człowiek często doświadcza rozczarowania względem drugiego człowieka. Główną przyczyną rozczarowania jest próba bycia kimś kim się w rzeczywistości nie jest. Jezus mówił wprost o swojej tożsamości. Uczniowie i Apostołowie byli skupieni na własnym wyobrażeniu Jezusa. Każdy człowiek mniej lub bardziej jest przywiązany do swojego wyobrażenia Jezusa. Czasami człowiek traktuje Boga jako tego, który będzie spełniał jego marzenia. Otwartość na Boga daje łaskę przebywania w blasku Jego obecności.
W dobie pandemii, którą przeżywamy wielu ludziom towarzyszy strach przed utratą pracy. W jakimś stopniu człowiek stał się niewolnikiem pracy i pieniędzy. Rzeczą oczywistą jest, że człowiek potrzebuje pracy, bo bez niej nie mamy środków do życia. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy słowa Jezusa: „Niech się nie trwoży serce wasze”. Niech nie będzie w nim czegoś, co zabierze wolność, co zabierze zdolność myślenia, wybierania, decydowania zgodnie z wolą Boga. Kiedy jest w nas dużo strachu, tym mniej jest w nas nieba. Niewiara skupia nas na sobie i na sprawach ziemskich. Przywiązania ziemskie odrywają nas od tego, co niebieskie. Przysłowie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Moglibyśmy sparafrazować mówiąc, że jedna droga prowadzi do nieba. Jest nią Jezus Chrystus. Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Syna Bożego – deklaruje św. Paweł.
Święta, która dla Boga porzuciła wszystko. Jest orędowniczką pokoju i mediatorką. Świętość jest dla każdego, bez względu na pochodzenie i status majątkowy. Bóg powołuje, a od człowieka zależy, jak na owo powołanie odpowie. Trudy powołania uświęca Boża łaska.