Bóg Ojciec mógłby posłać Swojego Syna na ziemię, jako super- -bohatera: pewnego dnia w Galilei pojawiłby się tajemniczy mężczyzna, głoszący z mocą i czyniący cuda, o którym nikt nie wiedziałby nic! Tymczasem posłał Go jako bezbronne dziecię, narodzone w Betlejem. Bóg lubi zaskakiwać i dowody na to odnajdujemy już od pierwszych stron Biblii – zaskoczeniem było również narodzenie Jezusa, które miało w ludziach obudzić to wszystko, co najwspanialsze i najpiękniejsze. Przyjęcie Mesjasza, jako bezbronnego Dzieciątka, nie jest czymś prostym – to trudna sztuka akceptacji tego, co nieoczekiwane; spojrzenie serca, a nie zimna kalkulacja oczu.