Ludzka obłuda może doprowadzić człowieka do zwątpienia w najpiękniejsze ideały. Można stracić wiarę wówczas, jeśli nie widzimy jej owoców u innych, jeśli doświadczamy rozdwojenia moralnego. Obłudną pobożność nazywamy dziś faryzeizmem. Ta choroba duchowa dotyka bardzo wielu ludzi, każdy z nas jest w grupie ryzyka zarażenia się nią. Te same problemy mieli ludzie w czasach Starego Przymierza. Bóg wyraźnie upomina Naród Wybrany przez proroka Izajasza. Chrześcijaństwo weryfikuje się w codzienności, w naszych konkretnych postawach, czynach wobec najbliższych. Bo łatwo jest wierzyć na pokaz, trudniej wierzyć naprawdę. Po to jest czas Wielkiego Postu, aby zmienić coś konkretnego w swoim życiu, coś co pozwoli drugiemu człowiekowi przybliżyć się przez nas do Pana Boga.