Bł. Salomea wzorem życia chrześcijańskiego. Całe życie nosiła w swoim sercu pragnienie wielkiej miłości. Wiara niewidomego przywróciła mu wzrok. Jezus domaga się od nas wiary w Boga.
Bł. Salomea wzorem życia chrześcijańskiego. Całe życie nosiła w swoim sercu pragnienie wielkiej miłości. Wiara niewidomego przywróciła mu wzrok. Jezus domaga się od nas wiary w Boga.
Św. Elżbieta urodziła się w 1207 r. jako trzecie dziecko Andrzeja II, króla Węgier, i Gertrudy, siostry św. Jadwigi Śląskiej. Mając 14 lat, poślubiła Ludwika IV, landgrafa Turyngii; mieli trójkę dzieci. Kiedy św. Elżbieta miała 20 lat, jej mąż zmarł podczas wyprawy krzyżowej w Brindisi we Włoszech. Wdowa oddała się wychowaniu dzieci, modlitwie, uczynkom pokutnym i miłosierdziu. W 1228 r. Elżbieta złożyła ślub wyrzeczenia się świata i przyjęła jako jedna z pierwszych habit tercjarki św. Franciszka. Ostatnie lata spędziła w skrajnym ubóstwie, poświęcając się bez reszty chorym i biednym. Zmarła w 1231 r. Cztery lata później papież Grzegorz IX kanonizował Elżbietę. Jest patronką III Zakonu św. Franciszka. Nasze chrześcijaństwo powinno się realizować w czynach. Wiele obiecujemy, ale nie realizujemy tego, co mówimy. W modlitwie mamy być niestrudzeni i wytrwali. Bóg pragnie, abyśmy zrozumieli, że sami to w życiu niczego nie osiągniemy. Bóg oczekuje zaufania i zawierzenia.
Wiara to aktywne oczekiwanie na ostateczne spotkanie z naszym Panem i Zbawicielem. Wiara Lota i Noego – zaufanie i wypełnienie woli Bożej. Ogień i woda – żywioły śmierci i życia, zniszczenia i ocalenia. Podwójne działanie łaski: zniszczenie tego, co złe, oraz ocalenie i uświęcenie tego, co dobre.
Królestwo Boże już jest i nieustannie przychodzi. Nie poznajemy Boga żyjącego w nas. Cierpienie umożliwia zobaczenie Pana. Życie duchowe jest życiem w królestwie Bożym.
Eucharystia oznacza dziękczynienie. Czy potrafimy dziękować? Tylko jeden uleczony trędowaty okazuje wdzięczność Bogu. Często zapominamy o podziękowaniu Stwórcy i ludziom.
Życie pierwszych polskich męczenników, modlitwa, pokorna służba ludziom i męczeńska śmierć sprawiły, że Kościół oddaje im cześć jako świętym. Wszyscy jesteśmy powołani do świętości, ponieważ przez chrzest staliśmy się dziećmi Bożymi. Nosimy w sobie światło pochodzące od Jezusa Chrystusa i dlatego świętość stanowi część naszej ludzkiej natury. Dar świętości otrzymany sakramencie chrztu musimy rozwijać. Drogę do pełnej świętości ukazuje nam dzisiaj Jezus. To droga pokornej służby. Być świętym oznacza wypełniać w swoim życiu przykazanie miłości Boga i bliźniego.
Chrystusowe słowa wskazują na zagrożenie płynące ze zgorszenia, a także na odpowiedzialność człowieka za czynienie zła. Człowiek nie jest bezwolnym uczestnikiem zdarzeń. Chrystus potępia ludzi, którzy są powodem zgorszenia maluczkich. Przebaczenie bratu jest uwarunkowane jego przyznaniem się do uczynionego zła i prośbą o wybaczenie. Przebaczenie jest obowiązkiem chrześcijanina.
Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie. Nie jesteśmy właścicielami ziemskich dóbr, tylko administratorami. Dobra doczesne są potrzebne, ale nie są najważniejsze. Tych prawd nauczał patron dnia dzisiejszego, św. Leon Wielki.