II Niedziela po Narodzeniu Pańskim ks. Tomasz Opaliński Syr 24,1–2.8–12; Ef 1,3–6.15–18; J 1,1–18 W skrócie: Trudno dziś wierzyć w prawdziwość słów, skoro tyle z nich wypowiadanych jest jedynie po to, by wprowadzić w błąd. Mówimy „to tylko słowa”, nie przywiązując do nich większej wagi. Jan Ewangelista pisze o tym, że Syn Boży, który przyszedł na świat, jest odwiecznym Słowem – Logosem. Bóg, Odwieczne Słowo, przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli. Jak my, „swoi”, przyjmujemy Słowo? Bóg nie jest jak człowiek. Jego Słowo nie kłamie, nie zwodzi. Jego Słowo jest wiarygodne. Jest skuteczne. Jest Słowem, które stwarza wszystko. Janowa teologia to nie abstrakcyjna spekulacja, ale słowo do nas i dla nas. Zwraca nam uwagę na to, że wiara to nie mit, ale odpowiedź na realną interwencję Boga w świat człowieka – w świat, który Bóg stworzył i utrzymuje go w istnieniu. Boga-Słowo, który przychodzi na świat, trzeba przyjąć. Przyjąć to znaczy być Mu posłusznym, podporządkować Mu swoje życie. Przyjąć Słowo, które przychodzi jako światłość, to pozwolić, by od tego światła zapaliły się lampy, które są w naszych sercach. Słowo, (…)