Przypowieść o niemiłosiernym dłużniku jest też w głębszym sensie przypowieścią o Bogu miłosiernym i odpuszczającym największe długi naszych grzechów. Codziennie modlimy się słowami: „odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Jeśli brak w nas przebaczenia bliźnim – zamykamy nasze serce na Boże przebaczenie. Nie bądźmy „niegodziwcami”, którzy sami chcą doznać łaski, a nie są litościwi wobec tych, którzy zawinili wobec nas. Uczmy się miłosierdzia od Boga.