Ludzie nie podziwiali Jana za jego rzeczywiste zasługi – w ich oczach był jedynie bohaterem przeciwstawiającym się faryzeuszom i płomiennym kaznodzieją – dlatego Jezus próbuje im wytłumaczyć, co jest jego prawdziwą wielkością: osobista świętość. Jednym z takich „gwałtowników” był dzisiejszy patron – św. Jana od Krzyża. Św. Jan nie poddał się mimo więzienia czy degradacji – do końca swoich dni był wojownikiem Pana.