W roku 998 opat Odylon z Cluny nakazał obchodzić wspomnienie wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada podległym jego władzy zakonom. Słowo Boże proklamowane w tym dniu jest dobrą nowiną o życiu wiecznym, do którego wszyscy jesteśmy powołani. Hiob wobec złych doświadczeń i śmierci z prostotą i jednocześnie z mocą wyznał swoją wiarę: "Ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę" (Hi 19,25–27). Bóg nie jest sprawcą śmierci, lecz dawcą życia. Wiarę w Boga jako Pana życia wyznawali także chrześcijańscy męczennicy, dla których okrutna śmierć stanowiła przejście do prawdziwego życia. Jezus, stając się człowiekiem, utożsamił się z nami we wszystkim oprócz grzechu. Przyjął więc także doświadczenie śmierci i złożenia w grobie. Śmierć nie jest końcem życia Jezusa, bo On po trzech dniach prawdziwie zmartwychwstał. Jezus jako pierwszy przeszedł ze śmierci do życia i w ten sposób przetarł drogę dla wszystkich ludzi.